tlo
MojaRafa.pl » Odpieniacz białek

Początek jest zawsze łatwy, problemy zaczynają się później.
Początek jest zawsze łatwy, problemy zaczynają się później.
Początek jest zawsze łatwy, problemy zaczynają się później.

Odpieniacz białek

Odpieniacz białek


George J. Reclos, Takis Tsamis, Andreas Iliopoulos

Artykuł ten po raz pierwszy został opublikowany w marcu 2002 roku, w
magazynie FAMA.
Z języka angielskiego przełożyła Marzenna Kielan


Kontrolowanie ilości różnorakich składników
obecnych w wodzie jest niewątpliwie najistotniejszym czynnikiem
wpływającym na powodzenie w utrzymaniu prawidłowo działającego
akwarium. Naszym głównym celem jest zwykle zachowaniu na
odpowiednim poziomie ilości związków azotowych
rozpuszczonych w wodzie.

    Azot (N2) jest gazem występującym w atmosferze ziemskiej w dużych
ilościach. Stanowi on około 80% jej całkowitego składu, tak więc jest
go w powietrzu znacznie więcej aniżeli tlenu lub wodoru. Ponieważ
wchodzi w wiele reakcji chemicznych w atmosferze ziemskiej, występuje
najczęściej w postaci związków organicznych. Mimo że sama
obecność azotu nie wystarcza dla podtrzymania życia, jest on
składnikiem absolutnie niezbędnym dla jego istnienia. Dobrze znanymi
związkami azotu są przecież białka, DNA i RNA. Wszystkie żywe organizmy
wydalają związki azotu, które tworzą się w czasie rozmaitych
procesów biologicznych zachodzących w ich ciałach. Jednym z
takich dobrze znanych nam, ludziom, składników jest mocznik
(produkt uboczny metabolizmu białek). Ryby eliminują składniki azotu
poprzez układy wydalniczy i oddechowy.

    Prawdopodobnie ilość wprowadzanych do wody akwarium związków
azotu można by zredukować poprzez ograniczenie lub zaprzestanie
podawania pokarmów. Ale ryby wydalają związki azotu także w
procesie oddychania – poprzez skrzela. Im silniejszy stres,
tym więcej w akwarium związków azotu. A im więcej w wodzie
akwarium związków azotu, tym bardziej zestresowane ryby
obecność amoniakui azotynów  nasila
bowiem stres. W ten sposób koło się zamyka. Zazwyczaj
nietoksyczny jon amonowy (NH+4), który znaleźć można w
wodzie kwaśnej, lub toksyczny amoniak (NH3), znajdujący się najczęściej
w wodzie alkalicznej, są utleniane przez bakterie Nitrosomonas spp. do
postaci azotynu (NO-2), który może być jeszcze bardziej
trujący aniżeli amoniak, zwłaszcza w wodzie kwaśnej, gdzie tworzy
śmiertelnie niebezpieczny kwas azotowy (III) HNO2 (zwany dawniej
azotawym przyp. tłum.). Przebiegająca dalej przy udziale
bakterii Nitrobacer spp. nitryfikacja powoduje powstawanie
azotanów (NO3-), które razem z fosforanami
(PO43-) i krzemianami (SiO4-2) wykorzystywane są przez rośliny jak
nawóz. W czasie procesu nitryfikacji potrzebny jest także
tlen i dlatego bakterie biorące udział w tej przemianie nazywane są
aerobowymi. Proces przeciwny do nitryfikacji nazywany jest
denitryfikacją i zachodzi przy braku tlenu, a prowadzą go bakterie
beztlenowe (które znaleźć można zazwyczaj w „żywej
skale” lub „żywym piasku”). W czasie
denitryfikacji ostatecznym produktem procesu staje się azot lub jego
podtlenek. Gazy te uwalniane są najpierw do wody, a następnie poprzez
wymianę gazową do atmosfery lub też zostają zaabsorbowane przez
bakterie zwane Cyanobacteria. Cyanobacteria, znane jako glony nazywane
są sinicami, a występować mogą w kolorze innym aniżeli wyłączne
„cyanon” (w języku greckim
„niebieski”). Sinice przybierać mogą barwę
czerwonawą, zielonkawą, brązowawą, niebieskawą a nawet czarną. Są one
jednokomórkowymi organizmami tworzącymi w akwarium
obrzydliwe, śliskie powłoki pokrywające dekoracje i rośliny. Są one
czymś pośrednim pomiędzy glonami a bakteriami i często nazywane bywają
glonami „rozmazującymi” lub
„tłustymi”. Jeśli sinice znajdą się w środowisku
oligotroficznym (niewiele składników pokarmowych), ich
szkodliwość jest niemal niezauważalna – nie są
wówczas w stanie rozwijać się w dużych ilościach. Jeśli
jednak ich środowisko bogate jest w składniki odżywcze takie jak
fosforany, azotany, krzemiany i inne, rozrastają się niezwykle szybko.
Najgorsze (z punktu widzenia akwarysty) są sinice przybierające kolor
czerwony lub brązowy. Cyanobacteria mają zdolność pobierania azotu z
atmosfery oraz wiązania go w swoich komórkach, jeśli jest on
rozpuszczony w wodzie. Kiedy takie „pełne azotu”
sinice są zjadane przez organizmy roślinożerne, azot przekształcony
zostaje w dobrze znane związki amonowe, a następnie azotyny i w końcu
azotany ( rys. 1).


    Im bardziej alkaliczna jest woda w naszym akwarium, tym toksyczniejszy
w niej amoniak. Fakt ten jest bardzo istotnym czynnikiem przemawiającym
za unikaniem kumulacji tego związku, zwłaszcza w zbiorniku wymagającym
zasadowego odczynu pH takim jak akwarium słonowodne lub zbiornik
imitujący biotop jednego z Wielkich Jezior Afrykańskich. I na
odwrót, im kwaśniejsza woda w akwarium, tym
niebezpieczniejsze stają się azotyny. Bakterie biorące udział w
nitryfikacji, aby poradzić sobie z przemianą amoniaku w azotyny,
zużywają ogromne ilości nieorganicznego węgla. Wszystek węgiel zużywany
w ten sposób pochodzi z rozpadu węglanów,
dwuwęglanów   i innych związków
odpowiedzialnych za prawidłowe buforowanie (stabilizowanie)
parametrów chemicznych wody. Sytuacja taka spowodować może
gwałtowne obniżenie się wartości pH.
    Natura rozwiązała ten szczególny i poważny problem na długo
przed tym, zanim akwaryści w ogóle zdążyli zauważyć jego
istnienie. Falowanie, pływy i skład morskiego podłoża stanowią czynniki
pozwalające na wyeliminowanie substancji organicznych zawierających
azot i inne pierwiastki. Proces ten łatwy jest do zaobserwowania na
plaży, gdzie rozbijające się o skały lub o brzeg fale tworzą swoistą
„pianę”. Jej źródłem jest właśnie
„wymywanie” substancji zawierających
głównie białka, które są bogate w azot.
    Aby zbudować, coś, co byłoby odpowiednikiem tego naturalnego procesu,
człowiek skonstruował odpieniacz białek.

Budowa i funkcjonowanie


    Znane są dwa rodzaje odpieniaczy – napędzane pompami
powietrznymi i wykorzystujące inne specjalne pompy. Odpieniacze
zbudowane są zazwyczaj z plastiku, włokiem akrylowych lub szklanych.
Obydwa rodzaje odpieniaczy usuwają z wody tłuszcze, kwasy tłuszczowe,
kwasy organiczne, aminy, lipidy, fosforany, fenole, węglowodany, jodki,
metale związane z białkami i oczywiście same białka. Lista usuwanych w
ten sposób z wody związków jest oczywiście
znacznie dłuższa, ponieważ metale wiążące się białkami można znaleźć
także w detrytusie i innych związkach pochodzenia roślinnego czy
zwierzęcego. Także niektóre z witamin stanowią
źródło azotu. Woda wodociągowa również zawiera
pewną ilość azotanów. A ponieważ azotany są związkami
odżywczymi koło przemian azotu nadal się obraca.
    Odpieniacze białek zbudowane są głównie z cylindrycznych,
długich tub reakcyjnych oraz mniejszych zbiorników, do
których przelewa się piana (tzw. odbieralniki). Wewnątrz
cylindra wtłaczane doń powietrze miesza się z wodą, tłocząc białka,
które przyjmują postać piany.

    Zasilane pompą powietrzną odpieniacze zazwyczaj umieszczane są w
akwarium, a woda wchodzi i opuszcza cylinder od dołu. Wewnątrz cylindra
umieszczony jest kamień napowietrzający. Całość zasilana jest
powietrzem wtłaczanym w postaci tak wielu bąbelków, jak to
jest możliwe. Efekt taki osiągnąć można dzięki drewnianemu
rozpraszaczowi lub doskonałej jakości kamieniowi napowietrzającemu i
bardzo silnej pompie.

    Zasilane inną pompą odpieniacze są nieco bardziej skomplikowane w
budowie. Woda wpływa do cylindra poprzez specjalny wlot, a opuszcza go
przez inny wylot. Oba otwory wywiercone są w ściance cylindra. Mogą być
one zasilane wodą przelewającą się do środka lub wtłaczaną przez pompę.
Druga pompa miesza wodę znajdującą się już w cylindrze. Ta właśnie
pompa wyposażona jest w dyszę Venturiego. Dysza  jest niedużym
urządzeniem umiejscowionym zwykle na dnie cylindra. Woda skierowana
zostaje do rury poprzez przewężenie. Ciśnienie przed przewężeniem jest
wysokie, podczas gdy to za nim – niskie. Niskie ciśnienie za
przewężeniem powoduje, że powietrze wessane zostaje z jednego wejścia
lub większej ich liczby do dyszy Venturiego, tworząc w ten
sposób bardzo udane bąbelki powietrza.

    Ponieważ dysza Venturiego redukuje obroty pompy, zamiast w klasyczny
pompa wyposażona jest w wirnik igiełkowy. Wirnik taki ma ogromną moc i
może obracać się ponad 3000 razy na minutę.
    W sprzedaży znajdują się obecnie dwa rodzaje tego typu
odpieniaczy. Pierwszy działa zgodnie z ruchem wpływającego powietrza i
wody, podczas gdy drugi działa przeciwnie do ruchu wody i powietrza.

Jak i dlaczego to działa?


    Powierzchnia organiczna, czyli aktywne molekuły (surftakanty) 
przyciągane są do powierzchni pęcherzyków powietrza, co
spowodowane jest działaniem tych ostatnich niczym specyficznego rodzaju
kleju. Molekuły zostają spolaryzowane, a efektem tego jest powstanie
dwóch stron cząsteczki: „hydrofilnej” i
„hydrofobowej”.  Podczas gdy pierwsza ze
stron (hydrofobowa) pozwala im na rozpuszczenie się w rozpuszczalnikach
organicznych („boją się” wody), ich druga strona
(hydrofilna – „lubiąca” wodę) pozwala im
na kontakt z wodą. Tak więc pęcherzyki powietrza zbierają molekuły w
czasie ich kontaktu z wodą wewnątrz tuby reakcyjnej, ponieważ oferują
one molekułom dwie rzeczy, które te
„lubią” – powierzchnię wody i brak
powierzchni wody (powietrze). Robiliśmy jako dzieci bańki z mydła?
Pamiętamy wszystkie kolory tęczy widoczne na nich? Przyczyna była
prosta – to dlatego że mydło przywierało ściśle do ogromnych
baniek, które wydmuchiwaliśmy ze słomki. Tak samo zachowują
się wszystkie resztki i inne organiczne mazie w wodzie naszego
akwarium. Te wspaniałe kolory tęczy, które mogliśmy
podziwiać w naszych bańkach mydlanych były światłem rozszczepiającym
się na cienkiej powierzchni mydła! W naszych odpieniaczach pęcherzyki
są mikroskopijne i dlatego efekty zobaczyć można dopiero, gdy już
popękają i znajdą się w odbieralniku. Najważniejszą kwestią w
odpienianiu jest powierzchnia wzajemnego oddziaływania wody i
powietrza. Działa ona poprzez wykorzystanie napięcia powierzchniowego i
polaryzacji molekuł. Proces taki zachodzi również w naszych
płucach. Pęcherzyki płucne tworzą względnie dużą powierzchnię, na
której krew (w postaci bardzo cienkiej powłoki) wystawiona
zostaje na działanie powietrza, dzięki czemu
„resztki” (głównie dwutlenek węgla) mogą
zostać wymienione na tlen. Tak więc im większa powierzchnia wymiany,
tym efektywniejsza praca urządzenia usuwającego resztki –
także odpieniacza. Kształt pęcherzyków także odgrywa istotną
rolę. Kula uznawana jest za bryłę, która tworzy największą
możliwą powierzchnię, co jak już wiemy ma kluczowe znaczenie (dlatego
właśnie większość komórek, o ile to tylko możliwe, ma
kształt kulisty).  Mówiąc zaś o
komórkach, warto wspomnieć, że dzielą się one, gdy urosną
zbyt duże ponieważ „zauważają” automatycznie, że
ich masa staje się zbyt duża wobec ich powierzchni, co nie pozwala im
pracować wydajnie.  Komórki zdecydowanie preferują
mniejszą masę przy stosunkowo dużej powierzchni, dzięki czemu ich
wymiana substancji odżywczych ze środowiskiem jest efektywniejsza.

    Taka sama zależność widoczna jest także w działaniu odpieniacza.
Wielkość pęcherzyków powietrza ma istotne znaczenie. To,
czego potrzebujemy, to jak największa liczba jak najmniejszych
pęcherzyków. Zmusza to producentów odpieniaczy do
używania środków i urządzeń, które będą w stanie
wytworzyć ogromną liczbę maleńkich pęcherzyków powietrza.
Kiedy te stają się zbyt duże albo ich liczba zostaje zredukowana,
wydajność odpieniacza gwałtownie spada. W takim właśnie momencie należy
wymienić kamień napowietrzający lub wyczyścić dokładnie wszystkie
drogi, którymi  powietrze dostaje się do
odpieniacza. Również dlatego właśnie odpieniacze używane w
akwariach słonowodnych pracują znacznie lepiej aniżeli w akwariach
słodkowodnych. Jeśli umieścimy zwykłą pompę powietrzną ze zwykłym
kamieniem napowietrzającym w akwarium słonowodnym, zauważymy
natychmiast, że pęcherzyki powietrza wytwarzane przez tę pompę są
znacznie mniejsze (a ich liczba jest zdecydowanie większa), w
porównaniu do tych, które ta sama pompa jest w
stanie wytworzyć w zbiorniku słodkowodnym. Dzieje się tak oczywiście za
przyczyną większej gęstości słonej wody. Nie oznacza to jednak, iż
można powiedzieć, że odpieniacz nie będzie działał w wodzie słodkiej.
Należy wówczas po prostu użyć wydajniejszej pompy
powietrznej i tak wielu drewnianych rozpraszaczy, jak to tylko możliwe,
lub upewnić się, że kamień napowietrzający, którego używamy,
produkuje możliwie najmniejsze bąbelki. W ten sposób,
używając pompy powietrznej przeznaczonej dla znacznie większego
akwarium i drewnianych rozpraszaczy, możemy uzyskać odpieniacz
działający wydajnie także w słodkiej wodzie. Powodem, dla
którego odpieniacz w akwariach słonowodnych jest urządzeniem
używanym obowiązkowo, są znacznie mniejsze podmiany wody,
które trzeba wówczas wykonywać. Duża podmiana
wody w akwarium słonowodnym jest bowiem zawsze związana z ryzykiem i
wysokim kosztem. Akwaryści posiadający zbiorniki słodkowodne mogą więc
także wybrać między większymi i częstszymi podmianami wody, a użyciem
odpieniacza jako urządzeniem z wyboru – dodatkowym. Woda
dostająca się do cylindra zawiera skoncentrowaną ilość
surfakantów.  Koncentracja ta jest redukowana, w
miarę jak woda podnosi się, ponieważ większość surfakantów
pozostaje przyczepiona do pęcherzyków powietrza. Białkowa
piana nie opuszcza więc odbieralnika. Piana ta zbudowana jest
głównie z azotanów, które pozostawione
w wodzie mogą ulec mineralizacji i nagromadzeniu.  

Wydajność


    Z uwagi na to, że odpieniacze białkowe usuwają większość
składników organicznych z wody przy pomocy
środków fizycznych (wyłącznie wody i powietrza), zanim
jeszcze składniki te staną się silnie trujące, uważane są często za
najwydajniejsze urządzenia filtrujące. Można więc stwierdzić, że
wspomagają bardzo skutecznie działające filtry biologiczne. Ponadto w
pianie wyłapane zostają mechanicznie także niektóre bakterie
i fitoplankton, które następnie usuwane są razem z
substancjami organicznymi. Odpienianie takie, usuwające wszelkie
pożywki organiczne, jest także najefektywniejszym sposobem
kontrolowania rozwoju Cyanobacteria. Stosowanie chemicznych
środków przeciwko glonom lub antybiotyków (np.
erytromycyny) jako alternatywy wobec odpieniacza jest więc bardzo
nierozsądne. Glony i sinice zginą na skutek stosowania chemii, ale gdy
tylko woda znów będzie bogata w substancje odżywcze
pobudzające ich rozwój, pojawią się ponownie. Zdecydowanie
rozsądniej jest więc potraktować problem „od
podstaw” – wyeliminować wszelkie zbędne substancje
organiczne.

     Czynnikiem determinującym wydajność odpieniacza białkowego są, jak już
wiemy, wielkość pęcherzyków powietrza, ilość powietrza
wpadającego do urządzenia i czas, w jakim pęcherzyki te działają
aktywnie w odpieniaczu. Pożądana wielkość pęcherzyków
zawiera się pomiędzy 0,5 a 1,0 mm. Wielkość taka maksymalizuje
powierzchnię pęcherzyków bez obniżania ich
„pływalności”. Ilość wpadającego do urządzenia
powietrza określa stosunek wody do pęcherzyków powietrza w
odpieniaczu. Rekomendowaną ilością wpływającego powietrza, zdolnego do
wytworzenia piany jest 1,8 cm/sek przez cm2  powierzchni
głównego cylindra odpieniacza. Odpowiednia ilość wpadającego
do urządzenia powietrza podniesie jego wydajność dzięki wytworzonej w
ten sposób wydajnej pianie i uzyskanej tej drogą dużej
powierzchni aktywnej wymiany. Czynny czas wymiany
pęcherzyków kontrolowany jest głównie przez dwa
czynniki – wysokość głównego cylindra odpieniacza
białkowego i ilości przepływającej przez urządzenie wody. W tym
przypadku trudno jednak dopatrzyć się jakiejś złotej reguły, ponieważ
oba te czynniki związane są mocno z budową charakterystyczną dla
każdego odpieniacza, a także z charakterystyką samego zbiornika.

Wielkość i instalacja


    Wielkość urządzenia odpieniającego jest oczywiście związana z
rozmiarami akwarium, w którym chcemy takie urządzenie
zainstalować. Ogólnie ujmując, można powiedzieć, że
odpieniacz o wysokości  120 cm, średnicy cylindra 15 cm i
przepływie wody około 1.200 l na godzinę może zostać zainstalowany w
zbiorniku o pojemności 600 l. Odpieniacz powinien bowiem być w stanie
przetworzyć przynajmniej równowartość jednego zbiornika
pełnego powierza i jednego zbiornika pełnego wody w ciągu godziny. Dla
większości zbiorników ilość wody, którą musimy
określić, jest zadaniem łatwym. Ilość powietrza już niestety nie.
Większość współprądowych (wyjaśnienie poniżej) odpieniaczy
pracuje ze zbyt małą ilością powietrza. Jeśli dysponujemy
odpieniaczem,  w którym powietrze może wychodzić
tylko przez jeden wylot, łatwo jest zmierzyć przepływ. Wystarczy wziąć
dużą plastikową torebkę (taką o pojemności 8 litrów będzie
wystarczająca), opróżnić ją i umieścić wokół
wylotu powietrza. Teraz wystarczy już tylko zmierzyć, ile czasu zajmie
jej napełnienie się i wykonać proste działanie matematyczne.
    W sprzedaży znajdują się obecnie trzy podstawowe typy odpieniaczy:
współprądowy napędzany powietrzem, z systemem Venturiego i z
pompą wtłaczającą zmiksowane powietrze w dół odpieniacza
(patrz: rysunek). Wszystkie typy działają skutecznie, wszystkie są
chętnie kupowane. Wszystkie też wymagają pewnego dostosowywania do
danych warunków. Należy więc spodziewać się, że przez
pierwszy miesiąc nieco czasu poświęcić trzeba będzie na nauczenie się
precyzyjnego docierania odpieniacza.


    Miejsce, w którym można zainstalować odpieniacz, nie jest aż
tak istotne. Możemy umieścić go wewnątrz zbiornika (odpieniacze
wewnętrzne) lub też na zewnątrz (zawiesić lub postawić). Jeśli jest to
odpieniacz odpowiedniej dla naszego akwarium wielkości, będzie
produkował pianę niezależnie od miejsca, w którym go
ustawimy. Jeśli znajduje się w zbiorniku filtracyjnym, musi zostać
postawiony w komorze, gdzie woda wpada do zbiornika filtracyjnego.
Zachęcamy do zainstalowania odpieniacza przed zbiornikiem filtracyjnym,
a wyrażając się jeszcze precyzyjniej, przed chemicznymi, a za
mechanicznymi wkładami. Powodem takiego zalecenia jest to, że wiele
(widzialnych lub nie) cząsteczek „resztek” zostanie
usunięte w czasie filtracji mechanicznej, zanim jeszcze dotrze do
odpieniacza, dzięki czemu przedział filtracji chemicznej (zazwyczaj
węgiel aktywowany) będzie miał mniej pracy, co znacznie wydłuży jego
działanie. Wylot odpieniacza może następnie zasilać złoże biologiczne
spienioną wodą. Znacznie lepiej, gdy woda wpadająca do odpieniacza
zbierana jest z powierzchni akwarium, a jeszcze lepiej, gdy dostaje się
tam z otworu wywierconego w akwarium. Upewnić należy się przy tym, że
konstrukcja jest wyposażona w wysokiej jakości zawory i wodoszczelne
doprowadzenia, a poziom wody i jej przepływ powinny być przedmiotem
szczególnej uwagi (patrz: rysunek).

Aby działał lepiej


    Aby spienianie było wydajne, powinniśmy upewnić się, czy posiadamy
odpieniacz odpowiedniej wielkości, a przepływ stanowi
równowartość pojemności co najmniej dwóch
zbiorników na godzinę.

    Odpieniacz musi wytwarzać bardzo drobne pęcherzyki powietrza (o
rozmiarach pomiędzy 0,5 do 0,8 mm są najbardziej pożądane), a czas
aktywnego kontaktu jest jak najdłuższy. Im drobniejsze są bowiem
pęcherzyki, tym większa jest tworzona przez nie powierzchnia i tym
więcej czasu potrzebują, aby zwiększyć swoją wielkość (daje to więcej
czasu aktywnego kontaktu). Im dłuższa tuba reakcyjna, tym dłuższy czas
kontaktu.

    Sprawdzić należy także odbieralnik i szyjkę (cylinder, w
którym podnosi się piana). Powinny być łatwe do
rozmontowania, co pozwala na częsty przegląd. Szyjka powinna być
odpowiednio długa, dzięki czemu możliwe jest prawidłowe wysuszenie i
zebranie piany.

    Sprawdzić trzeba rury, instalacje, wloty oraz wyloty. Wloty i wyloty
powinny być zbudowane tak, aby można było nadzorować ilość wody, jaka
nimi wpada i wypada.

    Dokładnie przyjrzeć należy się każdemu zaworowi systemu. Odpieniacze
wyposażone w zawory typu zastawkowego   są łatwiejsze
do regulowania i do kontroli (niż zawory kulkowe). Zawory kulkowe
sprawdzają się, jeśli używa się ich tylko do otwierania lub zamykania
przepływu i działają niczym bramka, są jednak niezbyt odpowiednie do
wygodnego regulowania przepływu.

    Jeśli będziemy mieli do czynienia z odpieniaczem zasilanym pompą
powietrzną, należy upewnić się, czy jest ona wystarczająco silna i
dostarczy do urządzenia odpowiednio dużo powietrza.

    Warto użyć większej liczby kamieni napowietrzających. Należy
przynajmniej podwoić liczbę kamieni zalecanych przez producenta.
Pamiętajmy, że nie ma praktycznie możliwości wytworzenia nadmiarowej
ilości piany w akwarium. Drewniane rozpraszacze (kostki) produkują
bardzo udane pęcherzyki. Odpieniacze o średnicy większej niż 10 cm
pracują lepiej z dwoma drewnianymi rozpraszaczami. Najpierw należy
włączyć pompę, a dopiero potem włożyć kamień napowietrzający do wody.
Trudniej jest pompie przepchnąć powietrze przez nasiąknięty już kamień
(zwłaszcza jeśli jest on zbudowany z drewna).

    System Venturiego nie wymaga częstych wymian, ale poświęcić mu trzeba
nieco czasu i prób. Dobrze wybrać jest te urządzenia,
które mają zawór regulujący przepływ, co pozwoli
uzyskać odpowiednią liczbę odpowiedniej wielkości bąbelków.
Te urządzenia, które mają pompę wodną, wypełniają odpieniacz
wielką liczbą pęcherzyków powietrza i sprzedawane są pod
nazwą odpieniaczy Venturiego. Pompy zainstalowane do tych odpieniaczy
wyposażone są w wirnik igiełkowy mieszający wodę i powietrze znacznie
wydajniej.

    Rozpraszacze powietrza (kostki i klocki) stanowią odwieczny dylemat:
„co było pierwsze – kura czy jajko?”.
Oczywiście, chcielibyśmy zwiększyć przepływ powietrza i zmniejszyć
wielkość pęcherzyków; są to jednak zupełnie wykluczające się
cele. Najlepiej doprowadzić więc do tego, aby istniejący przepływ
powietrza tworzył jak najmniejsze pęcherzyki (1/2 mm). Szklane i
drewniane kostki napowietrzające działają świetnie, gdy są nowe,
czyste. Trzeba mieć więc na nie oko i starać się trzymać przynajmniej
dwa komplety – jeden w użyciu i drugi na czas czyszczenia
tych pierwszych, co wydłuży znacznie okres życia obu
zestawów.