tlo
MojaRafa.pl » Choroby korali

Początek jest zawsze łatwy, problemy zaczynają się później.
Początek jest zawsze łatwy, problemy zaczynają się później.
Początek jest zawsze łatwy, problemy zaczynają się później.

Choroby korali

Choroby koralowców


    Każdy z akwarystów (nie tylko morskich) prędzej czy później styka się z problemem chorób ryb lub bezkręgowców w posiadanym przez siebie zbiorniku. Ten, kto jest w miarę dobrym obserwatorem
i zna swoich podopiecznych, ma duże szanse wcześnie zauważyć niepokojące oznaki i próbować przedsięwziąć środki zaradcze.

Czas odgrywa tu decydującą rolę, ponieważ w większości przypadków jedynie w początkowym stadium choroby można ją wyleczyć bądź też zatrzymać proces jej postępowania.
Schorzenia są wywoływane przez różne czynniki, zwane patogenami. Te, które interesują nas najbardziej to: wirusy, sinice, bakterie, pierwotniaki oraz grzyby. Warto mieć świadomość, że
zainfekowany organizm nie zawsze może wykazywać patologiczne objawy. Bywa, że jest tylko nosicielem, zarażającym inne osobniki w swoim otoczeniu. Choroba może także ujawnić się w momencie
osłabienia, wywołanego na przykład brakiem niezbędnych składników odżywczych, niekorzystnymi zmianami parametrów środowiska (spadek lub wzrost temperatury, przekraczający granice
tolerancji danego gatunku, zmiana składu chemicznego wody, pojawienie się zanieczyszczeń), a w przypadku koralowców trzymanych w akwariach – także stresem związanym z transportem bądź
oderwaniem od organizmu macierzystego (w przypadku tych bezkręgowców, które nie są jeszcze rozmnażane w profesjonalnych hodowlach).

Wśród najczęściej występujących chorób koralowców można wymienić następujące:

    Choroba czarnego pasma (BBD) została po raz pierwszy zaobserwowana u bezkręgowców, występujących u wybrzeży Belize, Florydy i Puerto Rico. Kolejne doniesienia o jej pojawieniu się
pochodziły z Fidżi, Australii i Filipin. Charakteryzuje ją występowanie koncentrycznych lub półksiężycowatych opasek o szerokości od 1 do 30 mm, przesuwających się po tkance koralowca i



pozostawiających za sobą nagi szkielet. BBD jest wywoływana przez sinice Phor-midicum corallyticum oraz
pewne szczepy bakterii siarkowych. Ciemne barwniki, występujące u sinic, nadają opasce intensywnie czekoladową lub czarną barwę. Obszar zmieniony chorobowo tworzy warstwę luźno powiązaną
z tkanką koralowca i może łatwo zostać spłukany przez intensywny prąd wody. Infekcja rozprzestrzenia się w różnym tempie – od kilku milimetrów do 2 cm na dobę. Nieobjęta chorobą część
koralowca pozostaje niezmieniona. Wśród rodzajów koralowców wrażliwych na zakażenie BBD można wymienić
Acro-pora, Stylophora,
Montipora, Fa-via, Turbinaria, Montastrea
oraz Gorgonie.


    Chorobę białego pasma (WBD) zidentyfikowano po raz pierwszy pod koniec lat 70. XX wieku na rafach koralowych w pobliżu Saint Croix. Zarażone nią koralowce znaleziono także u wybrzeży
Florydy, Wysp Bahama, Wysp Dziewiczych, Kuby i Jamajki. W przeciwieństwie do choroby czarnego pasma, WBD nie jest łatwa do zidentyfikowania. Szczególnie w przypadku koralowców o małych



polipach łatwo czasem pomylić ją z bieleniem. Charakteryzuje ją odpadanie lub łuszczenie się tkanki w postaci jednolitego paska. Proces obumierania rozpoczyna się u podstawy kolonii i
przesuwa się ku górze, z szybkością około 5 mm na dobę. Nie wiadomo, jakie mikroorganizmy wywołują tę chorobę. Według niektórych naukowców są to szczepy pałeczek gram-ujemnych (właśnie
takie bakterie znaleziono w tkance zarażonych koralowców. Niestety, zaobserwowano je także u kolonii, które nie wykazywały oznak choroby). Inna hipoteza mówi
0 wirusach lub grzybach. Pojawienie się WBD jest fatalne w skutkach. Choroba ta stanowi jedną z przyczyn zdziesiątkowania populacji koralowców z
rodzaju Acropora u wybrzeży Karaibów. Oprócz takich gatunków
jak
Acropora pal mata, A. cervicornis i A.
prolifera,
na zakażenie chorobą białego pasma wrażliwe są koralowce z rodziny Goniastrea, Pla-tygyra,
Favia, Pocillophora, Sty-lophora, Montipora
.

    Choroba czerwonego pasma (RBD) wywoływana jest przez sinice. Objawia się występowaniem cienkiego pierścienia, wolno przesuwającego



się po powierzchni tkanki koralowca i powodującego jej martwicę. Zidentyfikowano dwa typy tej choroby. Pierwszy z nich przypomina BBD, jednak opaska ma czerwonawą barwę. Typ drugi
charakteryzuje się występowaniem miejsc chorobowo zmienionych w postaci sieci na powierzchni tkanki koralowców. RDB typu I po raz zaobserwowano u wybrzeży Belize, Jamajki i Puerto Rico,
a typu II – u wybrzeży Bahamów. Atakuje między innymi gorgonie.

    Bielenie koralowców to chyba najbardziej znana choroba tych bezkręgowców. Występuje u gatunków żyjących w symbiozie z jednokomórkowymi glonami, należącymi do typu bruzdnic

(Dinoflagellata). Te samożywne organizmy tworzą tak zwane zooksantelle, zlokalizowane w komórkach tkanki

koralowca. Prowadząc fotosyntezę, dostarczają swemu gospodarzowi związków odżywczych, otrzymując w zamian dwutlenek węgla, niezbędny im do fotosyntezy. Warto też wiedzieć, że to właśnie
zooksanetllom koralowce zawdzięczają swe piękne ubarwienie. Liczba komórek glonów w żywej tkance waha się od 1 do 5 x 106 na cm2. Bielenie jest jedyną z opisywanych tu chorób,
za którą odpowiedzialne są przede wszystkim czynniki abiotyczne, takie jak wzrost promieniowanie ultrafioletowego, gwałtowne podniesienie się lub spadek temperatury bądź zasolenia wody,
czy ograniczenie dostępu do światła. W wyniku doznanego stresu koralowce pozbywają się symbiotycznych glonów lub doprowadzają do ich obumarcia. W rezultacie następuje spadek stężenia
barwników fotosyntety-zujących (chlorofili), co pociąga za sobą wyraźne zblednięcie barwy tkanek, przez które zaczyna prześwitywać wapienny szkielet. Jeśli proces bielenia nie ma
gwałtownego przebiegu i ulegnie zatrzymaniu, ilość symbiotycznych glonów może po pewnym czasie wrócić do normy. Przedłużająca się choroba doprowadza w końcu do wyginięcia większości
zooksantelli i śmierci żywiciela.


    Choroba ciemnych plam (DSD)została opisana stosunkowo niedawno, bo w latach 90. XX wieku. Zaobserwowano ją po raz pierwszy u koralowców, występujących u wybrzeży Kolumbii, Puerto

Rico i Wenezueli. Jej przyczyna nie została jeszcze dokładnie poznana. Objawem choroby jest występowanie okrągłych bądź nieregularnych, fioletowych, szarych lub brązowych plam,
rozrzuconych po powierzchni kolonii. Obszar objęty zakażeniem rozszerza się odśrodkowo, podczas gdy w jego centrum dochodzi do obumarcia polipów. Gatunkami szczególnie narażonymi na
DSD są te z rodzaju

Montastrea, Side-rastrea i
Stephanocoenia.


    Biała zaraza, wraz z chorobą białego pasma i białą ospą, określana jest wspólnym mianem "białego syndromu koralowców". Dzieje się tak ze względu na podobieństwo objawów
występujących w tych trzech chorobach. Po raz pierwszy biała zaraza została zidentyfikowana w 1977 roku u pa-rzydełkowców żyjących u wybrzeży Florydy. Do roku 2000 wyodrębniono trzy jej



formy, różniące się zjadliwością, przejawiającą się w tempie niszczenia tkanki koralowca (od typ I – około 3 mm na dobę do typ III – powyżej 2 cm na dobę). Czynnik wywołujący chorobę nie
został jak dotąd zidentyfikowany. U zarażonych organizmów pojawia się linia lub pasek odsłoniętego wapiennego szkieletu, oddzielający zdrową tkankę od martwej strefy, obficie porośniętej
przez glony. Zdarza się też, iż zainfekowane komórki ulegają wybieleniu (tracą zooksantelle), stając się przejrzyste. Można wtedy zobaczyć przez nie wapienną wewnętrzną strukturę. Choroba
zaczyna się zwykle u podstawy, szybko rozprzestrzeniając się ku górze i na boki. Na białą plagę najbardziej wrażliwe są koralowce z
rodzaju Favia, Porites, Pocillopora i Acropora.

    Biała ospa, podobnie jak biała zaraza, została po raz pierwszy zaobserwowana u koralowców, żyjących w wodach otaczających Florydę. Jej przyczyny również nie sąznane.



Charakteryzuje się występowaniem na powierzchni tkanki koralowca nieregularnych plam odsłaniających martwy, wapienny szkielet. Szybkość postępowania zmian martwicowych jest dość znaczna,
a odsłonięte części szkieletu w ciągu kilku dni zosta-jązasiedlone przez glony nitkowate. Gatunkiem, który najbardziej ucierpiał z powodu tej choroby,
jest Acropora palmata.

    Choroba żółtych plam (YBD) także po raz pierwszy została zidentyfikowana na Florydzie, w 1994 roku. Nie wiadomo, jaki patogen ją wywołuje, jednak w jamie gastralnej zarażonych
koralowców znaleziono skrystalizowaną substancję nieznanego pochodzenia. Choroba objawia się powstawaniem owalnych, bladych plam, przez które może prześwitywać szkielet, otoczonych



normalnie wybarwionątkanką. Wraz z postępem choroby, komórki znajdujące się w centrum plamy ulegają nekrozie, a nagi szkielet zostaje szybko skolonizowany przez glony. Zakażenie
rozprzestrzenia się powoli, w końcu jednak (czasem dopiero po wielu latach) doprowadza do całkowitego obumarcia koralowca. YBD atakuje wyłącznie gatunki z rodzaju Montastrea oraz koral
mózgowy Colpophylla natans.


    Po przeczytaniu tych skrótowych z konieczności informacji, każdy akwarysta zada sobie pewnie pytanie: co można zrobić, jeśli u posiadanego koralowca pojawią się niepokojące objawy?
Odpowiedź nie napawa optymizmem. Czynniki, wywołujące wiele schorzeń, nie zostały jeszcze poznane. Poza tym, wobec podobieństwa objawów, postawienie prawidłowej diagnozy często jest
utrudnione lub nawet niemożliwe (szczególnie dla hobbysty). W tej sytuacji można zrobić niewiele, co nie znaczy, że nie warto próbować. Dodatkowym utrudnieniem bywa także szybki postęp
choroby. Sama niedawno stałam się właścicielką szkieletu szczepki Acropora, a proces rozpadu tkanki
zabrał niewiele ponad dobę. W przypadku chorób, postępujących w miarę powoli, można zaryzykować odcięcie zdrowego fragmentu powyżej zainfekowanego miejsca. Oczywiście zabieg należy
przeprowadzić ostrym i czystym narzędziem oraz zapewnić narażonemu na stres koralowcowi jak najbardziej optymalne warunki. Warto także zabezpieczyć miejsce cięcia, na przykład masą

epoksydową lub klejem typu "superglue".


    Te dwie substancje można także wykorzystać do odizolowania zainfekowanego obszaru. Nakłada się je zarówno na zmienioną chorobowo tkankę, jak i na niewielki fragment ciała koralowca wokół
niej. Masę epoksydową należy dobrze docisnąć, nie pozostawiając odkrytych żadnych ognisk choroby. Ponieważ nie każdy jest zwolennikiem traktowania swych podopiecznych tego typu
substancjami, może wypróbować stosunkowo najmniej inwazyjną metodę, a mianowicie odizolować chory koralowiec w zbiorniku kwarantannowym. Świeżo przygotowana woda i zapewnienie
odpowiednio silnej cyrkulacji okazują się czasem działać cuda i postęp choroby zostaje zatrzymany.
Co do leczenia antybiotykami i innymi substancjami chemicznymi, to raczej nie poleca się go amatorom. Po pierwsze, w wielu przypadkach nie wiadomo, czy dana choroba jest wywoływana przez
bakterie (antybiotyki nie działają na wirusy), po drugie -przygotowanie odpowiedniego roztworu i utrzymanie jego stężenia w zbiorniku przez określony czas wymaga wiedzy i doświadczenia.
Wiele antybiotyków zachowuje lecznicze właściwości jedynie w ściśle określonych warunkach (temperatura, odczyn). Dla porządku warto jednak wspomnieć, że w leczeniu koralowców
wykorzystywano następujące substancje: chloramfenikol – działający na wiele szczepów bakterii zarówno Gram+, jak i Gram-, erytromycynę, tetracykliny, streptomycynę, penicylinę i
neomycynę.

    Innym rozwiązaniem może być też użycie roztworu płynu Lugola, który ma jednak działanie wyłącznie powierzchniowe, nie czyniąc szkody bakteriom namnażającym się wewnątrz komórek koralowca.
Leczenie polega na przygotowaniu kąpieli (5-10 kropli na litr wody) i włożeniu do niej koralowca na około 15 minut.

Przedstawione powyżej informacje stanowią jedynie niewielki wycinek bardzo rozległego tematu i oczywiście nie obejmują wszystkich chorób, jakie zagrażają tym niezmiernie interesującym
stworzeniom. Jedno jest pewne – pojawienie się choroby najczęściej nie jest "winą" akwarysty. Zakażony organizm może przez długi czas nie wykazywać żadnych objawów. Wystarczy
jednak splot niesprzyjających okoliczności, chwilowy stres lub osłabienie, aby choroba dała o sobie znać.
Szukając pomocy, warto sięgać po fachową literaturę oraz korzystać z bogatego źródła wiedzy, jakim jest internet. Liczne strony poświęcone akwarystyce morskiej, gdzie na bieżąco wymienia
się informacje, są najlepszym sprzymierzeńcem każdego hobbysty.



Biografia:

1. Introduction to Coral Reefs, Coral Diseases", (http:// www.uvi.edu/coral.reefer/disease/ htm);
2. Introduction to Diseases of Coral Reef Organisms", (http://our-world.compuserve.com/homepages/ mccarty_and_peters/coral/c-in-tro.htm);
3.Diseases of Reef – Building Corals", NOOA, Office of Protected Resources (http://www.nmfs.no-aa.gov/prot_res/PR/cora I diseases.html);
4.Bingman Craig, "Bacterial Diseases of Corals" Perspectives and Cures" (http://wwwreefs.org/libera-ry/talklog);
5.Borneman Eric, "The Coral Whisperer. White Corals, part III: Coral Disease, White Syndromes"; Advanced Aquarist’s Online Magazine;
6.Bruckner Andrew W., "Priorities for Effective Management of Coral Diseases", N0AA Technical Memorandum, August 2002;
7.Buchheim Jason, "Coral Reef Bleaching" (http://www.marinebiolo-gyorg);
8.Chamberlain Bill, "Recognizing Problems and Getting Help Solving Them", Reefkeeping online, 04/2002;
9.Riddle Dana, "Treatments for Invert Pathogens", Aquarium Net.
10.Rafa Morza Czerwonego fot. M. Piotrowski
11.Kwartalnik akwarystów morskich „Morszczaki” Anna Oglęcka



Masz jakiekolwiek pytania?, wątpliwości?, wejdź na forum.MojaRafa.pl, postaramy się rozwiązać każdy problem związany z akwarystyką morską.